poniedziałek, 19 czerwca 2017

Make bento, not war #173

Fit lunchbox
Dzień dobry,

Jak na poniedziałek przystało, zaczynamy nowy tydzień od przeglądu lunchboxów. Tym razem nie dzieliłam pudełek na poszczególne dni, bo są to posiłki z dwóch ostatnich tygodni. Jest kolorowo, różnorodnie, mega zdrowo i do tego smacznie. Myślę, że te kilka pudełeczek powinno przypaść Wam do gustu. 

Robi się coraz cieplej, planuję więc zabrać się za temat toreb termicznych. Jeśli uda mi się znaleźć coś sensownego i w miarę uniwersalnego, to na pewno przygotuję dla Was wpis z opinią o takim produkcie. Obecnie szukam torby typowo pod Połówka, dość pojemnej i praktycznej w użytkowaniu. Jeśli widzieliście coś godnego polecenia, koniecznie dajcie znać.

Co nowego na blogu?


Jak zapewne zdążyliście już zauważyć, blog wystartował w troszkę innej odsłonie. Mam nadzieję, że nowa szata graficzna spodoba się Wam. Co nowego na blogu? Przede wszystkim nie ma już bałaganu, jak miało to miejsce wcześniej, a menu jest jeszcze bardziej czytelne i przejrzyste. Znajdziecie je w górnej belce bloga. Ma także formę obrazkową i jest dość szczegółowe. Podzieliłam je wg typu dania, diety, okazji, pory roku i kuchni świata. Stopniowo będzie rozbudowywane (np. w zakładce dieta znajdzie się kategoria przepisy fit, przepisy bez glutenu i przepisy bez laktozy). Od razu uprzedzam, że troszkę to potrwa, ponieważ nie robi za mnie tego jakiś magiczny program, a menu obrazkowe buduję i aktualizuję sama. Jeśli macie jakieś specjalne życzenia i propozycje, co do menu obrazkowego, to jest to odpowiedni moment, aby dać mi o tym znać. Wszelkie uwagi mile widziane. 

O wiele łatwiejsza jest także nawigacja po tematach z kategorii lunchbox/bento. Sam cykl "Make bento!" również przybierze formę obrazkowego spisu, aby ułatwić Wam wyszukiwanie i zminimalizować skrolowanie po ekranie. Pojawi się też kilka nowych zakładek, ale o tym dopiero za jakiś czas. 


W pudełku porcja orkiszowych racuchów drożdżowych z jabłkami. Smażyłam sporą porcję dzień wcześniej na obiad i do pudełka spakowałam to, co pozostało.


W lunchboxie bezglutenowe placki z otrębów gryczanych, fit klopsiki z piekarnika, sos pomidorowy chili z cynamonem, pomidorki.


W pudełku ponownie placki z otrębów, tym razem z czerwoną cebulką i zatarem. Do tego pieczona pierś indyka i prosta sałatka - sałata rzymska, rokpol, oliwki, pomidor (włożony w silikonową foremkę, aby reszta składników nie podeszła sokiem. Do tego sos - jogurt grecki, sok z cytryny, troszkę harissy, sól i pieprz.


W moim pudełku 25 g płatków owsianych wymieszanych z jeżynami i jogurtem. Na wierzchu płatki migdałów, jagody goji. Do tego winogrona. 

Na drugim pięterku fasolka szparagowa i bób z parowaru plus ajvar.


Lunchbox obfitości: na dole 125 g zaprawionego ryżu do sushi (dzień wcześniej robiliśmy sobie na kolacje sushi, więc od razu ugotowaliśmy ryż z całego opakowania, by wykorzystać go później), jajka gotowane na półtwardo, wędzony dziki łosoś, ogórek, rzodkiewki, sałata rzymska, żółte pomidorki, cebulka dymka, imbir marynowany, czarnuszka plus pikantny ajvar. 
                     

Sushi bowl - na dole 125 g zaprawionego ryżu do sushi, na nim gotowane na parze główki szparagów, bób, wędzony dziki łosoś, jajka, imbir marynowany, papryka, pomidorki, sałata rzymska, cebulka z dymki, smażona na patelni ciecierzyca z przyprawą cajun i odrobiną soli. Do tego sos sojowy.

Które pudełeczko najbardziej trafia w Wasze smaki?

20 komentarzy:

  1. Hej, w Decathlonie są różne torby termiczne (wymagają wkładów) - nigdy nie korzystałam, ale wydają się być warte uwagi. W Duce widziałam też (różowe ;-)) torby na lunch, ale zapinane na rzepy, co nieszczególnie wzbudza moje zaufanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za info! Podjadę w weekend do Decathlonu i zerknę sobie na nie, bo wyglądają dość ciekawie. Choć obawiam się, że mogą być troszkę za małe. Torby na rzep to torby zazwyczaj do transportu kanapek. Ja celuję w coś zasuwanego, najlepiej z dodatkową siateczką na sztućce i chusteczki. W oko wpadła mi jeszcze torba z Tescomy.

      Usuń
  2. Kolejne pyszne jedzonko :) Podobają mi się te pudełeczkowe jedzonka i na pewno są bardzo smaczne :)
    Nowa odsłona bloga wygląda świetnie :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O rety, serio, nie umiem wybrać jednego lunchboxa z powyższych :D Jadłabym takie codziennie! Niezwykle inspirujące. I dawno nie jadłam racuchów (a o sushi to nie wspomnę nawet...).
    Nowy szablon bloga bardzo mi się podoba - jest przejrzysty i estetyczny :) Dobra robota.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I taki właśnie miał być. Cieszę się, że zamierzony efekt został osiągnięty.

      Usuń
  4. smażona ciecierzyca z przyprawą cajun skradła moje serce ....zwłaszcza ,że jakieś licho mnie podkusiło i nakupiłam ciecierzycy i po nocach mi się śni że się zepsuje a zatem czas się wziąć do roboty i zacząć jeść ciecierzycę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robi się w kilka minut i jest pyszna. Można ją dorzucić sobie do sałatki. Nadmiar ciecierzycy proponuję przerobić na hummus. Ja uwielbiam i mogę zajadać się nim bez końca :)

      Usuń
  5. wszystkie bym zjadła ze smakiem. Ale tradycyjne racuszki mnie kuszą najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszelkie placki z powodzeniem wpasowałyby się w mój lunchbox - zarówno te słodkie z jabłkami, jak i te otrębowe. I to ostatnie sushi bowl wygląda smakowicie :) Akurat wczoraj kupiłam ryż do sushi (z zamiarem robienia w wersji wege :D), więc może niedługo stworzę coś podobnego ;)
    A nowości na blogu bardzo mi się podobają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patrząc po Twoich jadłospisach, to słodkie śniadania są chyba najbardziej w Twoim guście :)

      Usuń
  7. Muszę zabrać placuszki bananowe do pracy, że też na to nie wpadłam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak zawsze wszystko pyszne i pięknie podane ;) W oko od razu wpadły mi racuszki drożdżowe oraz lunchbox obfitości :D Moje smaki ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O jest bento z klopsikami-robiłam je,pyszne są:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te trzy ostatnie to coś dla mnie. Aż ślinka mi pociekła :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Każdy zestaw smakowo mi odpowiada. I najważniejsze, że można najeść się do syta!

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzuć okiem w TK maxxie, widziałam torby termiczne do wyboru do koloru (akurat w TK w warszawskim BlueCity, ale gdzie indziej też powinny być)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie pojechaliśmy do TK w niedzielę, ale u mnie były totalne pustki. Zaglądam tam regularnie, więc na pewno będę się rozglądać.

      Usuń
  13. Każde Twoje bento jest nie tylko apetyczne ale też piękne w swej prostocie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawione komentarze. Będzie mi miło, jeśli podzielisz się swoimi spostrzeżeniami na temat przepisów zamieszczonych na stronie.

TOP